
Temat marketingu wielopoziomowego interesował mnie od dłuższego czasu. Co prawda poza małym epizodem nie działałem w żadnej z firm MLM ale zawsze przyglądałem się branży. Dziś chciałbym przedstawić swoje przemyślenia będące owocem kilkuletnich obserwacji.
MLM-em jako systemem dystrybucji towarów i usług zainteresowałem się ze względu na ogromne możliwości rozwoju w stosunkowo niedługim czasie oraz przy niezbyt dużym nakładzie inwestycyjnym. Czytając wiadomości z branży co jakiś czas można znaleźć informacje o liderach zarabiających regularnie nawet po kilkaset tysięcy złotych każdego miesiąca. Takie dane naprawdę rozpalają wyobraźnię. Od razu wyobrażamy sobie siebie w tej roli; myślimy jak wyglądałoby nasze życie, o możliwości poświęcania większej ilości czasu swoim bliski i sobie – naszym pasjom.
Czy to możliwe ? Z pewnością tak ale poprzedzone okresem ciężkiej i solidnej pracy poświęconej na spotkania z setkami kandydatów na dystrybutorów i tysiącami potencjalnych klientów. Niezbędna jest również wiedza z zakresu marketingu, komunikacji z klientem, technik sprzedaży itd.
Czy warto ? Oczywiście, że tak ! W jakiej innej branży/modelu biznesu można po okresie zaledwie kilku lat osiągnąć takie rezultaty ?
Problem w tym, że bardzo wielu ludzi mylnie interpretuje zasady tego systemu biznesu, myląc network marketing z akwizycją albo z oszustwami opartymi na piramidzie. Moim zdaniem przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że systemy MLM są otwarte na każdego, kto zechce w ten sposób zarabiać. Skutkiem tego w szeregi network marketerów trafiają ludzie bez jakiegokolwiek przygotowania czy doświadczenia w sprzedaży. Oferując produkty czy współpracę posługują się niewyrafinowanymi technikami dzięki czemu MLM i ludzie w nim działajacy nabyli wizerunku sekty, naciągaczy, akwizytorów itd…
Co gorsze, ludzie ci tego samego uczą tych, których udało im się zasponsorować i błędne koło toczy się dalej a procent niespełnionych współpracowników wzrasta. Trend ten ma swoje początki we wczesnych latach 90-tych gdy doszło do spotkania pierwszych firm MLM wchodzących na nowootwarty polski rynek ze społeczeństwem dla którego, za sprawą państwa, prawdziwy biznes był wiedzą tajemną.
Na szczęście od jakiegoś czasu trend ten zamiera i najbardziej widoczny jest w przekonaniach i stereotypach. Ale i to z czasem ulegnie zmianie, pierwsze oznaki już widać. Prym wiedzie ekipa zrzeszona wokół „Network Magazynu”, która stara się promować MLM w mediach (dowodem niech będzie raport na ten temat we „Wprost” z 12 października 2009 roku). Ich dziełem jest również „Klub Top Liderów MLM” będący swego rodzaju burzą mózgów, gdzie najbardziej zasłużeni polscy networkowcy pracują nad zwiększeniem atrakcyjności MLM w kraju.
Reasumując, uważam, że MLM to świetny pomysł na biznes: nie wymaga dużego wkładu własnego , firm działających w tym systemie jest coraz więcej zatem jest w czym wybierać i coraz łatwiej znaleźć najbardziej odpowiadający nam produkt, plan prowizji czy grupę docelową.
Nie można jednak powiedzieć, że to biznes idealny (o ile taki w ogóle istnieje) – wymaga pewnych predyspozycji (wiedza, umiejętności, typ osobowości). Należy też uważać aby nie zacząć realizować go sposobami ludzi, którzy nie zrozumieli o co w tym chodzi a przez to dołączyć do grupy szkodzącej wizerunkowi MLM.
Samemu Network Marketingowi też przydałoby się odświeżenie – może nowe produkty, wzbogacenie szkoleń o dziedziny wiedzy obowiązkowe w każdym innym modelu biznesu (sprzedaż, marketing, komunikacja) a przede wszystkim, ciężka, długa i mozolna praca nad zmianą stereotypu jaki wykształcił się w świadomości społeczeństwa dzięki „szarlatanom MLM-biznesu.
Jak widać coraz więcej dzieje się w tematyce multi level marketingu i należy się spodziewać wzrostu zaufania do MLM-u w najbliższych latach.
Dlaczego zatem nie spróbować ? Jeśli chodzi o mnie, chyba w końcu nadszedł ten czas !
