Przeglądając ogłoszenia zachęcające do podjęcia współpracy z firmami marketingu sieciowego można często znaleźć coś w stylu: „Praca w MLM”, „Dodatkowa praca w Multi Level Marketingu” itp. Z drugiej strony liderzy, dyrektorzy zawsze w odniesieniu do networku używają okreslenia „biznes”. Czym więc to tak naprawdę jest ?
Otóż, z pewnością MLM jest w większej mierze biznesem – działamy na swój rachunek, sami ustalamy ile pracy w to włożymy i kiedy ją wykonamy. Tak samo jak w kazdym innym biznesie mamy świadomość, że większe pieniądze przyjdą do nas dopiero po okresie wytężonej pracy bez widocznych od razu rezultatów.
Ktoś powie: „Ale MLM może też być w pewnym sensie pracą – jeżeli ktoś działa w networku aby dorobić sobie kilkaset złotych na samej sprzedaży produktów to jest bez budowania struktur, to cięzko to nazwać biznesem.”
Owszem, ale niezależnie od wysokości dochodów z MLM-u oraz tego czy budujemy strukturę czy nie zawsze będziemy zdani na siebie, swoją pracowitość, zorganizowanie, samodzielność i wysokość dochodu nie ma tu nic do rzeczy – każdy z nas ma swoje indywidualne cele.
Uważam też, że mówiąc potencjalnym dystrybutorom o pracy w MLM wyrządzamy krzywdę im i sobie samym. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że słysząc słowo „praca”, które dla wielu ludzi jest synonimem słowa „etat”, będą oczekiwali atrybutów tego sposobu zarabiania, czyli stałego wynagrodzenia na koniec miesiąca, opłacania za nich ZUS-u, zlecania im czynności do wykonania itd. A skoro nie jesteśmy w stanie zapewnić im takich warunków obie strony mogą czuć się zawiedzione: dystrybutor niedogodnymi dla niego warunkami; sponsor zaś niesamodzielnym dystrybutorem, który szybko zrezygnuje ze współpracy…
Pewnym rozwiązaniem może być mowa o pracy dodatkowej jako formie zwiększenia dochodów po godzinach. Jeżeli naszemu dystrybutorowi będzie zależało na pracy to nie oczekujmy, że będzie budował grupę – jego celem jest dodatkowy dochód ze sprzedaży produktów i należy to uszanować. Nie próbujmy natomiast na siłę robić z każdego biznesmana bo osiągniemy efekt odwrotny od oczekiwanego. W końcu naszym zadaniem jest pomoagać ludziom w budowaniu ich wizji, nie naszej ! Jeśli więc komus zależeć bę dzie na pracy dodatkowej, zróbmy wszystko aby w naszej propozycji znalazł to, czego szuka.

Kategoria:
Tagi wpisu:
Jeżeli partnerowi zależy jedynie na dorobieniu sobie kilkaset złotych do wypłaty, to najpewniej zajmie się on sprzedażą produktu lub produktów.
Nie można w tym miejscu mówić, że nie ma on biznesu ale można powiedzieć na pewno, że zawsze będzie miał pracę, bo jego dochód jest uzależniony od jego aktywności. Co innego jest z biznesami nakierowanymi długoterminowo na to aby osiągnąć dochód pasywny.
W takim przypadku możemy mówić o dążeniu do osiągnięcia wolności finansowej.
Odnośnie ogłoszeń w stylu „Praca w MLM” to sądzę, że ich autorzy sami jeszcze do końca nie zdołali zrozumieć na czym polega ten biznes i traktują go jak sprzedawanie produktów dla krótkoterminowego zysku.
Pozdrawiam,
Michał Kidziński
P.S.
Gratuluję świetnego bloga